oczami Kat
Źle się czuję. Może pójdę ją przeprosić? Tak, pójdę. Przecież to była też moja wina, że się pokłóciłyśmy. Mogłam go nie wpuszczać.
Rano ubrałam się w to:http://stylistki.pl/00007-333847/ i poszłam do domu Aggie. Szłam ok. 10 min. Kiedy byłam pod jej domem zadzwoniłam. chyba trochę się stresowałam. Otworzyła mi dziewczyna.
-Przepraszam- powiedziałyśmy równocześnie.
-To ja przepraszam. Mogłam ich nie wpuszczać-powiedziałam
-Nie to ja-zaprotestowała dziewczyna- mogłam nie robić takiej afery-tłumaczyła się dalej.
-No to co. Zgoda?- zapytałam
-Zgoda-powiedziała dziewczyna.
Aggie rzuciła mi się na szyję. Bardzo ją lubię, jest dla mnie jak siostra.
-Może pójdziemy na zakupy?- zapytałam się dziewczyny
-W piżamie?-a no tak. Moja przyjaciółka była w piżamie.
-No to ty się idź przebrać, a ja poczekam.
-Wiesz, co zrób sobie coś do picia a ja idę sie przebrać-powiedziała wchodząc na dwa schodki
-Aggie?
-Tak!
-Mogę sobie zrobić coś do jedzenia? tak się do ciebie spieszyłam, że zapomniałam zrobić sobie śniadania-zaśmiałam się, z resztą Aggie też.
-No pewnie!-uśmiechnęła się do mnie.
Zaczęłam robić sobie kanapki z nutellą.
oczami Aggie
Bardzo się cieszę, że się pogodziłyśmy. Nie lubię być z nią pokłócona. Ubrałam się w to:http://stylistki.pl/na-letnie-dni-324225/ i zeszłam na dół.
-Możemy już iść?- zapytałam
-Nom-odpowiedziałam. Ona to ma gadane. Byłyśmy jakieś 5 godzin. Od 11.00 do 16.00.
Nic takiego nie kupiłyśmy, a zeszło nam aż tyle godzin. Ha, ha. Bijemy rekordy.
Ja kupiłam sobie tylko bikini:
A Kat też bikini:
i sweter:
-Ej może pójdziemy na imprezę?
-Już ci mówiłam-posmutniałam-mam żałobę.
-Minęło już 8 miesięcy od śmierci twojego ojca. Ile można mieć żałobę?
-Eee... rok?
- Boże... wiem. No chodź! Jesteś nastolatką musisz się rozerwać. Są wakacje dziewczyno!-powiedziała
-No dobra! Jak ci tak zależy to chodźmy.-odpowiedziałam na jej błagania.
-Jest!!!-podskoczyla dziewczyna-pożyczysz mi coś?
-No jasne! chodź.-pociągnęłam ją na góre.
Ja ubrałam się w to: http://stylistki.pl/supcio-xd-333154/ a Kat w to:http://stylistki.pl/boho--d-202113/
Poszłyśmy tam, gdzie miała być dyskoteka. Weszłyśmy. Usiadłyśmy przy barze. Zamówiłyśmy drinki.
Nagle poczułam, że ktoś się na mnie gapi. To był...
Sorki, że tak długo nie dodawałam, ale nie miałam czasu. Nadal nie ma komentarzy. Może nikt tego nie czyta? Zapraszam do komentowania ;)